28 styczeń 2026
Są wojny, które nie grzmią artylerią. Toczą się po cichu. Bez marszów. Bez flag.Ale przegrani w nich biednieją tak samo, jak po prawdziwej wojnie. To wojna robotów. Podczas gdy politycy kłócą się o migrację, inflację i ceny energii, fabryki na całym świecie wystawiają nową armię — zimną, precyzyjną, tanią w utrzymaniu. Nie strajkuje. Nie idzie na L4. Nie prosi o premię. I zawsze przychodzi na zmianę na czas. Polska w tej wojnie jest na razie w roli „obserwatora z lornetką”. I to już jest...